niedziela, 25 sierpnia 2019

━ 19. ❝w szponach szaleństwa❞


tytuł ━ w szponach szaleństwa
autor ━ agnieszka lingas - łoniewska
wydawnictwo ━ novae res
ilość stron ━ 292

━ ❝bo miłość, prawdziwa, taka z głębi serca, zdarza się tylko raz. nie ma powielania, nie ma kopiowania, nie ma podróbki. jest tylko czyste, pierwsze, nieskalane uczucie.

gdy komisarz ewa barska zostaje wezwana na miejsce znalezienia okaleczonych zwłok młodej dziewczyny, nie wie jeszcze, że to dopiero preludium szaleństwa, które ogarnie cały wrocław. kolejne ofiary pojawiają się w zastraszającym tempie, a trop prowadzi na wydział historii uniwersytetu wrocławskiego. kiedy na drodze energicznej policjantki stanie wybitny historyk, doktor mateusz herz, to także będzie początek jej własnej historii, gdzie uczucia odegrają kolosalną rolę. jednak w tej opowieści nic nie jest jasne i oczywiste.

bieszczadzka sekta, energiczna komisarz, wielka miłość i wrocław, który nie jest już bezpiecznym miejscem.

━ osądem diablicy

policjanci każdego dnia spotykają się z różnego rodzaju przestępstwami. ci pracujący w wydziale kryminalnym mają na swojej drodze więcej okrucieństwa niż inny, co niestety bądź stety potrafi zahartować na wszystko inne. nikogo więc nie zdziwił fakt, że ewa barska, komisarz wrocławskiej policji, podeszła do morderstwa młodej kobiety z wyjątkowym profesjonalizmem. niestety tamta sprawa miała odmienić całe jej życie i to zrobiła. ślady, które prowadziły daleko w przeszłość, tajemnicza sekta, która zaszyła się w bieszczadach i pewien przystojny wykładowca z uniwersytetu, z którym połączyło ją coś, co nie powinno mieć miejsca to tylko kilka rzeczy, które sprawiły, że stosunkowo poukładane życie ewy przewróciło się do góry nogami i nabrało znacznego tempa.

zarówno za pierwszym jak i za drugim razem przeczytałam tę książkę bardzo szybko. plusem całej tej historii jest to, że jest skonstruowana bardzo dobrze i wciąga praktycznie od samego początku. do tego każda jedna postać jest naprawdę intrygująca i szczerze mówiąc nie pamiętam, kiedy ostatnim razem nikt mnie nie zirytował. tutaj naprawdę każdy przypadł mi do gustu i choć niektórzy mieli mniej czy więcej sekretów, to tylko napędzało to bardziej moją ciekawość. czytałam wszystko z wypiekami na twarzy, zaintrygowana tym, co mogę odkryć na kolejnej stronie. wszystkie te morderstwa studentek historii, a późniejszy wątek z sektą, która była prowadzona przez wyjątkowego psychopatę sprawiły, że ciarki przechodziły mi po plecach, choć przy kryminałach już rzadko to się zdarza. nie spodziewałam się nawet, że mordercą okaże się ta osoba, która rzeczywiście zabijała. autorka tak mnie wodziła za nos, że obstawiłam zupełnie kogo innego, kto w rzeczywistości był zupełnie niewinny. lubię coś takiego, bo choć moje zdolności detektywistyczne najlepsze nie są, to mogę przeprowadzić własne śledztwo i dojść do konkretnych wniosków, a nie dostać od razu wszystko na tacy.

bardzo mi się podobała ta książka i nie żałuje, że miałam okazję ją przeczytać. cieszę się też, że zajmuje miejsce na mojej półce. myślę też, że naprawdę warto poświęcić jej chwilę, bo pomimo tego, że to kryminał poprzeplatany z wątkami romansu, to wszystko jest wyważone. niczego nie ma za dużo i niczego nie brakuje. takich książek powinno być jak najwięcej i osobiście uważam, że na pewno jeszcze kiedyś sięgnę po jakieś pozycje tej autorki, bo jeśli są napisane tak, jak zostały napisane szpony, to wiem, że na pewno mi się spodoba. 
red

niedziela, 4 sierpnia 2019

━ 18. ❝anioły i demony❞


tytuł ━ anioły i demony
autor ━ dan brown
wydawnictwo ━ sonia draga
cykl ━ robert langdon
ilość stron ━ 560

━ ❝nauka mówi mi, że bóg musi istnieć. mój umysł twierdzi, że nigdy go nie zrozumiem. a serce podpowiada, że wcale nie powinnam

robert langdon zostaje pilnie wezwany do położonego koło genewy centrum badań jądrowych cern. jego zadanie – zidentyfikować zagadkowy wzór wypalony na ciele zamordowanego fizyka. langdon ze zdumieniem stwierdza, że jest to symbol tajemnego bractwa iluminatów – potężnej, aczkolwiek nieistniejącej od czterystu lat organizacji walczącej z kościołem, do której należały najświetniejsze umysły europy, jak choćby galileusz. jak się okazuje, iluminaci przetrwali w ukryciu do czasów współczesnych i planują straszliwą wendettę- wysadzenie watykanu przy użyciu antymaterii wykradzionej z genewskiego laboratorium. langdon i vittoria vetra, córka zamordowanego fizyka, mają zaledwie dobę, by odnaleźć utajnioną od xvi wieku siedzibę iluminatów i zapobiec niewyobrażalnej tragedii. czy zdołają na czas rozszyfrować wskazówki zapisane w jedynym zachowanym w archiwach świętego miasta egzemplarzu legendarnego traktatu galileusza?jak zakończy się dramatyczny wyścig z czasem – po tajemnych kryptach i katakumbach, wyludnionych katedrach, tropem symboli iluminatów zakamuflowanych przed wiekami miejscach znanych każdemu mieszkańcowi rzymu? zagadka goni zagadkę, prowadząc do najbardziej nieoczekiwanego finału...

━ osądem diablicy

nauka i religia od wieków spierają się ze sobą pod wieloma względami. jest to temat, którego lepiej nie poruszać, aby nie zostać uznanym za heretyka, czy kogoś zacofanego. każdy jednak przynajmniej w jakimś tam stopniu jest z pewnością ciekawy jak tak naprawdę powstał świat, skąd się wzięliśmy i dokąd zmierzamy. te pytania oraz cały zestaw innych, które dotyczą egzystencji człowieka czasem potrafi spędzić sen z powiek lub wręcz przeciwnie - pomóc zasnąć, bo odpowiedzi nie da się tak łatwo odnaleźć. gdy w genewskim centrum badań jądrowych dzieje się coś, co tak naprawdę może zachwiać filarami religii, a wybitny naukowiec zostaje zamordowany, staje się jasne, że zaczął się pewnego czasu wyścig z czasem. 

anioły i demony to pierwsza część przygód i tułaczki po świecie profesora z harvardu, roberta langdona. muszę przyznać, że jest to jeden z moich ulubionych bohaterów książkowych i choć moje pierwsze wyobrażenia, a tom hanks to dwa różnie światy, to nie zmienia to faktu, że i tak uwielbiam tego człowieka. wciągnięty w historię przez którą świat zwrócił swoje oczy ku watykanowi, a wybór nowego papieża i przyszłości rzymu staje pod znakiem zapytania, cudem uchodzi z życiem. towarzyszy mu vittoria vetra, piękność, z którą zjeździł miasto wzdłuż i wszerz, poruszając się po pradawnej ścieżce oświecenia, aby dopaść porywacza i mordercę, który z zimną krwią, co godzinę zabijał kolejnego z czterech porwanych kardynałów. 

byłam i jestem sobie wdzięczna za to, że trafiłam na tę pozycję i z chęcią do niej wracam, bo udaje mi się znaleźć za każdym razem coś, co wcześniej mi umykało. choć ta książka nie należy do najcieńszych, a wątek fabularny może nie każdemu odpowiadać, to ja jednak znajduje się w gronie zwolenników twórczości browna i czytam jego książki z uśmiechem na twarzy. może nie wszystkie, bo jednak były takie, na których się nieco zawiodłam, ale ta z pewnością należy do moich ulubionych. włoski klimat, dreszczyk emocji i postacie, których nie da się nie lubić - ewentualnie nienawidzić - to jest to, co naprawdę potrafi zaintrygować czytelnika i sprawić, że nie będzie mógł się oderwać od lektury. 
red