niedziela, 4 sierpnia 2019

━ 18. ❝anioły i demony❞


tytuł ━ anioły i demony
autor ━ dan brown
wydawnictwo ━ sonia draga
cykl ━ robert langdon
ilość stron ━ 560

━ ❝nauka mówi mi, że bóg musi istnieć. mój umysł twierdzi, że nigdy go nie zrozumiem. a serce podpowiada, że wcale nie powinnam

robert langdon zostaje pilnie wezwany do położonego koło genewy centrum badań jądrowych cern. jego zadanie – zidentyfikować zagadkowy wzór wypalony na ciele zamordowanego fizyka. langdon ze zdumieniem stwierdza, że jest to symbol tajemnego bractwa iluminatów – potężnej, aczkolwiek nieistniejącej od czterystu lat organizacji walczącej z kościołem, do której należały najświetniejsze umysły europy, jak choćby galileusz. jak się okazuje, iluminaci przetrwali w ukryciu do czasów współczesnych i planują straszliwą wendettę- wysadzenie watykanu przy użyciu antymaterii wykradzionej z genewskiego laboratorium. langdon i vittoria vetra, córka zamordowanego fizyka, mają zaledwie dobę, by odnaleźć utajnioną od xvi wieku siedzibę iluminatów i zapobiec niewyobrażalnej tragedii. czy zdołają na czas rozszyfrować wskazówki zapisane w jedynym zachowanym w archiwach świętego miasta egzemplarzu legendarnego traktatu galileusza?jak zakończy się dramatyczny wyścig z czasem – po tajemnych kryptach i katakumbach, wyludnionych katedrach, tropem symboli iluminatów zakamuflowanych przed wiekami miejscach znanych każdemu mieszkańcowi rzymu? zagadka goni zagadkę, prowadząc do najbardziej nieoczekiwanego finału...

━ osądem diablicy

nauka i religia od wieków spierają się ze sobą pod wieloma względami. jest to temat, którego lepiej nie poruszać, aby nie zostać uznanym za heretyka, czy kogoś zacofanego. każdy jednak przynajmniej w jakimś tam stopniu jest z pewnością ciekawy jak tak naprawdę powstał świat, skąd się wzięliśmy i dokąd zmierzamy. te pytania oraz cały zestaw innych, które dotyczą egzystencji człowieka czasem potrafi spędzić sen z powiek lub wręcz przeciwnie - pomóc zasnąć, bo odpowiedzi nie da się tak łatwo odnaleźć. gdy w genewskim centrum badań jądrowych dzieje się coś, co tak naprawdę może zachwiać filarami religii, a wybitny naukowiec zostaje zamordowany, staje się jasne, że zaczął się pewnego czasu wyścig z czasem. 

anioły i demony to pierwsza część przygód i tułaczki po świecie profesora z harvardu, roberta langdona. muszę przyznać, że jest to jeden z moich ulubionych bohaterów książkowych i choć moje pierwsze wyobrażenia, a tom hanks to dwa różnie światy, to nie zmienia to faktu, że i tak uwielbiam tego człowieka. wciągnięty w historię przez którą świat zwrócił swoje oczy ku watykanowi, a wybór nowego papieża i przyszłości rzymu staje pod znakiem zapytania, cudem uchodzi z życiem. towarzyszy mu vittoria vetra, piękność, z którą zjeździł miasto wzdłuż i wszerz, poruszając się po pradawnej ścieżce oświecenia, aby dopaść porywacza i mordercę, który z zimną krwią, co godzinę zabijał kolejnego z czterech porwanych kardynałów. 

byłam i jestem sobie wdzięczna za to, że trafiłam na tę pozycję i z chęcią do niej wracam, bo udaje mi się znaleźć za każdym razem coś, co wcześniej mi umykało. choć ta książka nie należy do najcieńszych, a wątek fabularny może nie każdemu odpowiadać, to ja jednak znajduje się w gronie zwolenników twórczości browna i czytam jego książki z uśmiechem na twarzy. może nie wszystkie, bo jednak były takie, na których się nieco zawiodłam, ale ta z pewnością należy do moich ulubionych. włoski klimat, dreszczyk emocji i postacie, których nie da się nie lubić - ewentualnie nienawidzić - to jest to, co naprawdę potrafi zaintrygować czytelnika i sprawić, że nie będzie mógł się oderwać od lektury. 
red

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz