czwartek, 19 lipca 2018

━ 7. ❝cztery. zanim tobias poznał tris❞


tytuł ━ cztery. zanim tobias poznał tris
autor ━ veronica roth
wydawnictwo ━ amber
cykl ━ niezgodna
ilość stron ━ 304

━ ❝zwykle śmierć nie czeka na pożegniania.❝

szesnastoletni tobias, syn przywódcy altruizmu, dokonał swojego wyboru. stał się nieustraszonym o imieniu cztery, by zacząć wszystko od nowa. i nie pozwolić, by strach zmieniał go w tchórza.
teraz musi dowieść, że zasłużył na swe miejsce wśród nieustraszonych. jego decyzje zaważą na losach innych nowicjuszy. a odsłonięte tajemnice zagrożą przyszłości – jego i całego społeczeństwa frakcyjnego. dwa lata później cztery staje przed następnym trudnym wyborem. wtedy spotyka tris, która właśnie porzuciła altruizm. z nią droga do naprawienia ich świata może być łatwiejsza. ale czy z nią cztery może stać się znów tobiasem?

━ osądem diablicy

nie było tutaj jeszcze nic o niezgodnej, a trzeba przyznać, że ta seria jest jedną z moich ulubionych, więc nie może jej zabraknąć. w prawdzie ta pozycja jest dodatkiem i powinno się ją zostawić sobie na koniec, ale ja od zawsze pewne rzeczy robiłam na opak i czytałam, bądź czytam gdy wracam sobie do całości pomiędzy niezgodną, a zbuntowaną. tobias jest dla mnie postacią na tyle intrygującą, że nie zasługuje na tyle czekania.

już w pierwszej części wydaje się postacią dosyć ciekawą i w dodatku ze swoimi sekretami. otoczony pewną niewidzialną barierą, której nikt nie ma prawa zburzyć. więc w dodatku, który jest w pełni poświęcony właśnie jemu i napisany z jego perspektywy pewne szczegóły zaczynają się wyjaśniać, a czytelnik może dorzucić kilka elementów do swojej układanki. przez cztery etapy tej historii dowiadujemy się, co takiego się stało, że eaton zdecydował się wybrać nieustraszoność na ceremonii i tym samym uciec od tyranii ojca, jak przebiegał jego nowicjat oraz co takiego działo się, gdy został pełnoprawnym członkiem frakcji. czym się zajmował, jak żył, a nawet jakie tatuaże sobie zrobił. pewna fasada tajemniczości odsunęła się, ukazując całkiem młodego chłopaka, który swoje już przeżył, a także doświadczył. 

nie mam czego zarzucić tej książce. bardzo mi się podobała i stanowi naprawdę całkiem fajne dopełnienie do trylogii. tym bardziej, że sam tobias zdecydowanie zasługiwał na coś, co skupiałoby się wokół niego i tylko niego. za pierwszym razem przeczytałem tę pozycję naprawdę bardzo szybko i to samo działo się za każdym kolejnym razem. nigdy nie przepadałam za narracją pierwszą osobową, ale tutaj dosyć mocno wczułam się w postać i zdecydowanie to wszystko wygląda lepiej właśnie w takiej formie. nawet fragmenty z niezgodnej z jego perspektywy okazały się dobrym pomysłem i przyznam się po cichu, że spodobały mi się nieco bardziej niż cała część napisana oczami tris. 

dałam tej pozycji wysoką ocenę, bo twierdziłam i dalej twierdzę, że za to zasługuje. jako dopełnienie do trylogii sprawdza się dobrze i jeśli ktoś polubił tobiasa tak mocno, jak ja to zrobiłam, to z pewnością się nie zawiedzie 😃
red

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz