tytuł ━ tajemnicza historia w styles
autor ━ agata christie
wydawnictwo ━ dolnośląskie
cykl ━ herkules poirot
ilość stron ━ 208
━ ❝każdy morderca jest zapewne czyimś starym przyjacielem❞
klimat starej angielskiej posiadłości, rodzinne niesnaski i skandale, spalony testament i wiele mylnych tropów. kto z domowników miał motyw, by otruć właścicielkę rezydencji styles court? czy zbrodnię popełniono z namiętności, czy z chciwości? nad rozwikłaniem zagadki po raz pierwszy razem pracują - kapitan hastings, marzący o tym, żeby być sherlockiem holmesem, i herkules poirot, który nie musi o tym marzyć.
━ osądem diablicy
szczerze mówiąc, to nawet nie wiem, skąd wzięła się moja miłość do twórczości christie, ale chyba od zawsze chciałam przeczytać coś spod jej pióra. a najlepiej zrobić to od początku, prawda?
tajemniczą historię przeczytałam jeszcze w marcu. to krótka książka i w życiu nie spodziewałabym się, że w ciągu zaledwie dwustu stron można tak namieszać! nie bez powodu agathę nazywają mistrzynią kryminału - ja się zdecydowanie z tym zdradzam. nie chce tutaj zawierać żadnych spojlerów, ale powiem tylko, że byłam i nadal jestem pod wielkim wrażeniem. prowadziłam swoje własne śledztwo podczas czytania i muszę wam powiedzieć, że w pewnym momencie byłam zdolna oskarżyć o morderstwo dosłownie wszystkich. każdy miał coś na sumieniu i każdy nie był bez winy, aż w końcu okazało się, że to osoba, o której myślałam od samego początku. w atmosferze rodziny mieszkającej w pięknej rezydencji, która ma całe mnóstwo swoich sekretów całość wygląda naprawdę świetnie.
całość bardzo mi się spodobała, a herkules zrobił porządną konkurencje dla uwielbianego przeze mnie sherlocka. totalnie nie mam pojęcia, który z nich jest lepszy i który ma zająć pierwsze miejsce, bo obydwu ich polubiłam i to bardzo mocno. ci dwaj detektywi są naprawdę świetnie skonstruowanymi postaciami, ale za herkulesa w szczególności chylę swoje czoło i nie mogę się doczekać następnej części z belgiem w roli głównej!
kiedyś już spotkałam się z tematem bogatej rodziny we wspaniałej rezydencji oraz kwestiami spadku, ale dopiero tutaj przekonałam się, jak bardzo mi się to podoba. tajemnicza historia wypadła naprawdę dobrze i nie mam jej nic do zarzucenia, chyba, że te dwieście stron można właśnie tak potraktować. pamiętam, że ledwo co zdążyłam się wkręcić, a tutaj już był koniec. miałam mocny niedosyt i wiedziałam już wtedy, że moja przygoda z herkulesem, a także agathą rozpoczęła się na dobre. historia zarobiła wysoką ocenę i nadal podtrzymuje to, że na to zasłużyła.
a wy czytaliście coś christie?
━ red

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz