poniedziałek, 18 czerwca 2018

━ 4. ❝motylek❞


tytuł ━ motylek
 autor ━ katarzyna puzyńska
wydawnictwo ━ prószynski i s-ka
cykl ━ lipowo
ilość stron ━ 608

━ ❝nie zawsze trzeba być efektownym, aby być efektywnym

doskonale skonstruowany kryminał, gęsta atmosfera małej społeczności i zagadki z przeszłości, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego.
w mroźny zimowy poranek na skraju mazurskiej wsi zostaje znalezione ciało zakonnicy. początkowo wydaje się, że kobietę potrącił samochód. szybko okazuje się jednak, że ktoś ją zabił i potem upozorował wypadek. kilka dni później ginie kolejna osoba. ofiary nie wydają się być ze sobą w żaden sposób związane.  zaczyna się wyścig z czasem. policja musi odnaleźć mordercę, zanim zginą następne kobiety. śledztwo ujawnia tajemnice mrocznej przeszłości zakonnicy, przy okazji odkrywając też mniejsze lub większe przewiny mieszkańców sielskiej – tylko na pozór – miejscowości.

osądem diablicy

nigdy nie patrzyłam jakoś przychylnie na polską literaturę. nigdy. starałam się trzymać od niej z daleka, a moje spotkania z nią ograniczały się do autorów lektur. dopiero dzięki mojej polonistce stwierdziłam, że może warto poszukać czegoś na polskim rynku, a nie tylko za granicą. do przeczytania dostałam motylka i szczerze mówiąc na początku moje uczucia były mieszane.

im dalej w książkę, tym mocniej zaczęłam się wciągać i wszystko zaczynało mi się coraz bardziej podobać. weronika okazała się być naprawdę dobrą postacią, ale moje serce skradła klementyna. nie pamiętam, kiedy ostatnio tak bardzo zżyłam się tak z jakąś postacią, jak właśnie z nią podczas czytania. daniel również okazał się być świetnym policjantem.

przeczytałam tę pozycję jeszcze w marcu, ale do tej pory pamiętam mniej więcej, co się tam działo i jak wszystko się zaczęło. mała, sielska wioska, której mieszkańcy wiodą spokojny żywot, aż tu nagle pojawia się morderstwo i to w dodatku zakonnicy, której nikt nie znał. nie wiadomo skąd przyjechała, ani czego szukała w lipowie. daniel i jego koledzy po fachu, którzy czasem nie współpracują, stają przed nie lada wyzwaniem i czy tego chcą, czy nie, muszą doprowadzić sprawę do jej finału.

motyw morderstwa bardzo mi się podobał. mam już trochę kryminałów z sobą i w większości dało się przewidzieć kto zabił i dlaczego, ale tutaj praktycznie do samego końca miałam wstrzymany oddech. podziwiam panią kasię za to, jak to wszystko skonstruowała i jestem pewna, że moja przygoda nie skończy się na tej jednej książce. już zaplanowałam sobie, że przeczytał całą serię o lipowie i nie mogę się doczekać, aż sięgnę po drugą część!

chętnie polecę wam panią kasię i spółkę z lipowa, ja nie przepadałam za polską literaturą, a dzięki motylkowi nauczyłam się, że nie należy oceniać książki po autorze i jego nazwisku, a po treści i tym, jak wszystko zostało przedstawione. krótszy wpis o tej książce jest na moim instagramie, serdecznie was zapraszam ♡
━ red 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz